W marcu stosowałam wewnętrznie:
- od 17.03. drożdże
- olej z wiesiołka
- Rutinacol (wit.C, rutyna, cunk, betaglukan)
- sok z pokrzywy
W skórę głowy próbowałam wcierać maść końską, jednak po 2 użyciach (rozcieńczona, na całą noc) skóra głowy zaczęła mnie swędzieć, także odstawiłam ją i kilka razy wtarłam Jantar.
Z maścią końską zacznę kombinować jeszcze w kwietniu, nakładając ją na krótszy czas i lepiej nawilżając skórę głowy.
Planuję również kontynuować kurację drożdżową (do 17.05), jak skończę to może CP :)
Przyrost: znowu około 2 cm.
Kosmetyki:
Mycie: szampon w pudrze Hesh Shikakai
Olej: z orzechów włoskich, wymieszany 1:1 z kokosowym
Odżywianie: KallosCherry, Serical Crema Al Latte
Oczyszczanie: szampon Ziaja przeciwłupieżowy (wizaż)
Zabezpieczanie: Gliss Kur w sprayu (Oil Nutritive) + serum Alfaparf (wizaż)
No i poszłam wczoraj do fryzjera, chciałam podciąć końcówki, a poszło jakieś 5-6 cm (>:C). Może to i dobrze, bo końcówki wyglądają naprawdę dobrze, są gładkie, miękkie i się nie plączą. Poprzednio podcinałam włosy w listopadzie, więc był to już najwyższy czas.
Włosy wyglądają teraz tak:
Wybaczcie mojemu psu - wyszedł posiedzieć ze mną posiedzieć i domagać się głaskania :p
Przyrost: znowu około 2 cm.
Kosmetyki:
Mycie: szampon w pudrze Hesh Shikakai
Olej: z orzechów włoskich, wymieszany 1:1 z kokosowym
Odżywianie: KallosCherry, Serical Crema Al Latte
Oczyszczanie: szampon Ziaja przeciwłupieżowy (wizaż)
Zabezpieczanie: Gliss Kur w sprayu (Oil Nutritive) + serum Alfaparf (wizaż)
No i poszłam wczoraj do fryzjera, chciałam podciąć końcówki, a poszło jakieś 5-6 cm (>:C). Może to i dobrze, bo końcówki wyglądają naprawdę dobrze, są gładkie, miękkie i się nie plączą. Poprzednio podcinałam włosy w listopadzie, więc był to już najwyższy czas.
Włosy wyglądają teraz tak:

Wybaczcie mojemu psu - wyszedł posiedzieć ze mną posiedzieć i domagać się głaskania :p
Pięknie :) Podziwiam że dasz radę drożdże, może i dla mnie kiedyś się uda. Póki co zastanawiam się nad maścią końską :)
OdpowiedzUsuńPiję przez słomkę jak koktajl, nawet nie zwracam uwagi na smak ;p
UsuńGratuluję przyrostu. Włosy wyglądają naprawdę ładnie :)
OdpowiedzUsuńdziękuję ;)
UsuńPiękny efekt :D Słodkiego masz psiaka ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję i Kodi też dziękuje ;D
UsuńŚwietny przyrost! A włosy wyglądają zdrowo i ładnie :)
OdpowiedzUsuńOby w kwietniu był większy ;D dziękuję :)
UsuńŚliczne włosy! Też chyba zacznę być włosomaniaczką. Obserwuję i pozdrawiam! ^^
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie na konkurs!
www.jenydzemson.blogspot.com
Dziękuję, już pędzę do Ciebie :)
UsuńGratuluje swietnego przyrostu i dziekuje za relacje :) :*!
OdpowiedzUsuńDziękuję! :) :*
UsuńAle przyrost :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie :)
http://paradise-by-candice.blogspot.com/
:)
UsuńGratuluję Ci przyzrostu :D u mnie prawie 2,5 cm
OdpowiedzUsuńłał! :D
Usuń2 cm to bardzo ładny wynik ;)
OdpowiedzUsuńdziękuję :)
UsuńGratulacje !:) ja teraz też jestem na etapie zapuszczania ;)
OdpowiedzUsuńwow, jakie piękne i długie :)
OdpowiedzUsuńNominowałam Cię do Liebster Blog Adward :)
OdpowiedzUsuńInformacje w ostatnim poście :D
Your hair is gorgeous! Loving the color, thanks for the share. Keep up the posts.
OdpowiedzUsuńScarlett